Przejdź do głównej zawartości

jest choroba

 Choć według ekspertów zakażenie wariantem Omikron ma łagodniejszy przebieg, to nie oznacza to jednak, że infekcja jest całkowicie niegroźna. Piąta fala pandemii wciąż stwarza bardzo dużo niebezpieczeństwo. Również dla niezaszczepionych dzieci. Warszawskie szpitale są pełne dzieci zakażonych koronawirusem. Jak poinformowała ordynatorka oddziału pediatrycznego w Szpitalu Dziecięcym im. Bogdanowicza, zajęte są już wszystkie łóżka covidowe. Równie ciężko jest w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym WUM oraz Szpitalu Zakaźnym przy ul. Wolskiej. Lekarka przytoczyła przykład sześciolatki, która nie była w stanie oddychać bez respiratora. Jej życie udało się na szczęście uratować, jednak nie wszystkie dzieci będą miały tyle szczęścia. - Teraz mamy niemowlę pod respiratorem, któremu niestety nie dajemy dużych szans na przeżycie. Nie wiadomo, czemu akurat w te dzieci covid uderzył tak mocno - powiedziała. przyznaje, że początkowo była sceptyczna wobec szczepienia najmłodszych, ale skala piąte fali pandemii wśród dzieci odmieniła jej pogląd w tej sprawie. - Przy takiej masowości zachorowań, jak w obecnej fali związanej z omikronem, ciężkich przypadków będzie przybywać. A podłączeń pod respirator chcemy za wszelką cenę uniknąć Proszę o konkrety ile dzieci jest w szpitalach ile pod respiratorem ? Informacja że szpitale są pełne dzieci jest totalnym nadużyciem zastosowanym w celu zastraszenia społeczeństwa. Ale kogo prosisz? Kto ma ci opowiedzieć? Zadzwoń do wspomnianych szpitali i zapytaj a nie wylewaj frustracje pod artykułem. Są także dane ile dzieci od poczatku pandemii było hospitalizowanych, są dane o PIMS. Jak jesteś chętny to się dowiesz. Ale chyba piszesz dla   https://udraznianie.ovh/pogotowie-hydrauliczne-w-mszczonowie/  samego pisania a na danych ci nie zależy. oja corka zarazila sie w szkole. Miala tylko 1 dzien goraczke i zle sie czula. Po 3 dniach jej przeszlo, ale ja sie zarazilam, potem maz. jestesmy zaszczepieni wiec nic nam nie bylo, chociaz dotad meczy mnie kaszel. Ale dwa tygodnie siedzenia w domu to moze zmeczyc czlowieka. Za to moja starsza corka nie zarazila sie. Ciekawe. awet jeżeli szczepienia pomagają to tylko na 3 miesiące dają odporność.Nie opłaca się truć organizmu bo i tak nie ma pewności że pomoże.   

Umierają 50/50 tak samo zaszczepieni jak i nie zaszczepien Te dzieci ida do szpitala na cos innego i przy przyjeciu robia im testy na covida ! Wtedy trafiaja od razu na oddzial cowidowy mimo, ze przyjechaly do szpitala na inna chorobe !Co mnie najbardziej wkurza to to, ze ci ludzie, ktorzy szczepia tych dzieci nie zostanie ukarana bo oni czuja sie niewinni bo powiedza ze niby w to wierzyli i wierza i taki mieli lub maja prikaz. Tak samo nie zostana postawieni pod sad ci, ktorzy ten prikaz wydawali bo tez beda mowic ze dostali taki prikaz z gory badz i tu jest najsmieszniejsze, ze brali taki prikaz ze statystyk, ktore jasno mowily, ze mamy do czynienia z plandemia ale to, ze dobrze wiedza, ze statystyki byly zawyzane i to po wielokroc to juz dla nich nieistotne. Kazdy z nich bedzie mial jakies wytlumaczenie ale mam nadzieje, ze jesli nie sady to przynajmniej ludzie wezma sprawe w swoje rece i oni wszyscy zostana za te rzeczy sowicie ukarani. https://udraznianie.ovh/cisnieniowe-czyszczenie-kanalizacji-w-zyrardowie/

Tam juz ich raczej nie lecza na to na co przyjechaly a leza w strachu w maskach, czekajac az sytuacja sie pogorszy i wtedy czesto klada ich pod respiratory.; podkreśla, że większość dzieci do szpitala trafiła z innych przyczyn niż zakażenie. - Przy przyjęciu do szpitala wykonujemy test PCR i wyłapujemy dodatnie wyniki. Zakażone dzieci muszą trafić na oddział dla chorych na covid - wyjaśniła. Nic dodac, nic ujac

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BL

 dotarł do najnowszego raportu ZUS dotyczącego kondycji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). To z niego wypłacane są emerytury Polaków. W każdym wariancie FUS będzie miał się gorzej niż obecnie, a emerytów wciąż ma przybywać. Żadne załamanie systemu nam jednak nie grozi.

produkt

Przecież sztuczne utrzymywanie konsumpcji przez radosną twórczość i 500+ nie może trwać wiecznie. Przedsiębiorcy nie są w stanie utrzymać się na powierzchni mając terror zarobkowy pracowników . W niektórych zawodach żądania polskich robotników są tak wysokie że chcą zarabiać więcej niż Niemcy ale mieć koszty utrzymania polskie. Coraz częściej przegrywamy kontrakty jako polskie firmy z powodu wysokich cen. Moim zdaniem zaczyna się kryzys , który może zostać zlikwidowany przez zabranie 500+ , mniejszą ochronę pracowniczą i niższe koszty pracy . Ekonomia rządzi się prawami matematyki a ta jest zawsze apolityczna. Jak widać z wykresu spadek jest związany głównie z samochodami, które nie kupuje się często. Duża część osób zdecydowała się w ubiegłym roku kupić więc trudno żeby był duży wzrost. Widać dobrobyt Polaków bo ciągle wyrzucamy dużo jedzenia i chodzimy po restauracjach zamiast gotować w domu za połowę ceny więc widocznie stać nas na marnowanie kasy. Poczekaj, tak naprawdę ...

na starcie

 Do niecodziennej sytuacji doszło we wtorek podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. W planowanym terminie nie odbyła się ceremonia związana z wręczeniem medali w zawodach drużynowych w łyżwiarstwie figurowym. Portal insidethegames.biz informował, że powodem był pozytywny wynik testu dopingowego, który wykonano u jednego z reprezentantów Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego jeszcze przed rozpoczęciem igrzyskNiektóre doniesienia mówią, że Walijewa brała lek o nazwie trimetazydyna. Stosowany jest w celu zapobiegania atakom duszności i wspomaga przepływ krwi do serca. Pojawiają się stwierdzenia, że nie poprawia wydolności. Sprawa komplikuje się, bowiem Walijewa jest "osobą chronioną". Nie ukończyła jeszcze 16. roku życia, wobec czego nie może być oficjalnie ukarana za doping. Rosyjski Komitet Olimpijski w najgorszym wypadku może stracić złoty medal. Byłby to także dramat Walijewej, o której mówi się, że może być najlepszą zawodniczką w historii.