Przejdź do głównej zawartości

Posty

bez narzędzi

 Mamy takie same uprawnienia jak piloci. Z tą różnicą, że sterujemy, siedząc na ziemi – mówi operator. - W dobrych warunkach jesteśmy w stanie znaleźć wszystko. Jedynie przydałyby się lepsze głowice do operacji w nocy – dodaje. – Mimo to bez problemu rozpoznajemy sytuację i przekazujemy informacje Straży Granicznej i żołnierzom na granicy.prowizoryczne punkty kontroli są dobre w czasie wojny. W warunkach pokoju można wynająć ogrzewane kontenery biurowe 350-500 zł za miesiąc. Tylko w warunkach przetargu ich koszt wzrósł by wielokrotnie. Taniej wyszło grzanie starymi szlagierami. Produkt WB Electronics jest sprzętem, który oddaje ogromne usługi Siłom Zbrojnym. Prócz Wojsk Obrony Terytorialnej, wykorzystują go do kierowania ogniem artylerzyści w jednostkach wyposażonych w samobieżne armatohaubice Krab. Jest to jedno z najnowocześniejszych narzędzi, jakimi dysponuje wojsko.Ale zaskoczenie, cały czas myślałem, że terytorialni mają płacone comiesięczne wypłaty za gotowość stawiennictwa. ...

nie ma co marudzić

 Początkowo żołnierze nie są zbyt ufni. Zwłaszcza terytorialsi. Pytają, dla kogo piszę i czy jestem z "wolnych mediów". Mają zasłonięte twarze. Nazwisk nie podają. Przedstawiamy się po imieniu. Po chwili rozmowy rozluźniają się. Tematy schodzą na pozostawione w domu dzieci, zwierzaki, pracę. To ponownie łączy żołnierzy. Najbardziej widoczni w mediach w czasie kryzysu migracyjnego na granicy byli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Powoli jednak zmienia się ich wizerunek wykreowany przez twórców. Terytorialsi nie są już pokazywani jako pogromcy specnazu, a zwykli żołnierze, którzy pomagają obywatelom i służą im wsparciem. Robią to, do czego WOT został stworzony. Patrząc na ochotników służących na granicy, przede wszystkim przebijają zaangażowanie i godzenie służby z życiem cywilnym.Podobne głosy pojawiają się niemal w każdym miejscu. Jeden z żołnierzy, grzejąc ręce nad płomieniami wydobywającymi się z beczki, mówi: - Jestem tu tydzień. Jeszcze dwa. Wziąłem bezpłatny urlop, a...

kwestia braków

 O kwestię braków w uzbrojeniu pytam potem oficera prasowego Inspektoratu Uzbrojenia. - Decyzja, do kogo trafi nowy sprzęt, należy do gestora. A gestorem jest WOT. Broń i wyposażenie trafia już do pierwszych jednostek wojsk operacyjnych, ale ten proces trwa. Żołnierze na razie używają sprzętu, który nadal jest na stanie - tłumaczy oficer. przepychanie sulejówek Najnowszy karabinek Grot w wersji wojskowej kosztuje około 9-10 tys. złotych. Jak łatwo obliczyć, za kilka chwil tupania przy "Bailando" można kupić 10 sztuk broni. Niby niedużo, jednak można zapytać, co dla wojska jest bardziej potrzebne: koncert czy odpowiednie i sprawne narzędzia pracy?Nie na darmo na WOGi mówi się Wrogie Oddziały Gospodarcze – mówi podoficer w przygranicznej bazie. W wielu miejscach żołnierze już mają rozłożone kontenery mieszkalne. Wygodne łóżka, szafki, agregaty przyjemnie ogrzewają wnętrze. W kontenerze sanitarnym toalety, prysznice. Dostarczyła je Agencja Rezerw Strategicznych, która świadczy u...

mur przejścia

 Słuchając polityków rządzących i oglądając telewizję publiczną, można odnieść wrażenie, że polscy żołnierze mają wszystko, czego dusza zapragnie. Tymczasem podczas gdy oficjele wizytują tylko najlepiej wyposażone jednostki na wschodniej granicy, reszta żołnierzy siedzi w prowizorycznych posterunkach złożonych z desek, brezentu i beczek. Tuż przed naszym przyjazdem na granicę w grudniu, państwowa telewizja zorganizowała pompatyczny i niewiarygodnie drogi koncert "Murem za polskim mundurem".  https://przepychanie.com.pl/czyszczenie-pionow-sanitarnych/  Gwiazdy znane ze szkolnych dyskotek lat 90. miały dostać po około 100 tys. zł. za występ z playbacku. Według informacji docierających z siedziby TVP była to jedna z najdroższych imprez w historii tej stacji. Tańszy miał być nawet sylwester w Zakopanem. Koncert odbył się w bazie wojskowej w Mińsku Mazowieckim. Ponad 200 km dalej na granicznych posterunkach marzli żołnierze, którym koncert był poświęcony. Mogli obejrzeć go co...

w kolejce

 Według izraelskich danych na 7 stycznia 2021 roku osób, które przeszły COVID-19 lub są w trakcie infekcji jest ok. 466 tys., a 3,5 tysiąca chorych zmarło. Chociaż w niespełna dwa tygodnie zaszczepionych zostało około 1,5 miliona obywateli, to od piątku 8 stycznia Izrael po raz trzeci wprowadza narodową kwarantannę. Szczepienia okazały się sukcesem, ale liczba zakażonych COVID-19 rośnie. Rząd zdecydował, że trzeci lockdown potrwa dwa tygodnie . Ponownie zamkną się szkoły, restauracje, bary i niektóre firmy. Rząd musi działać szybko, bo jest to walka z czasem. Walka o nasze życie. Ale prawdziwy sukces będzie dopiero wtedy, kiedy uda się dostarczyć drugą dawkę do takiej samej ilości osób. Wtedy mamy 95 proc. szans na odporność Lokalne media w Izraelu piszą, że rząd wstrzymał obecnie podawanie pierwszej dawki szczepionki firmy Pfizer, a służby medyczne skupiły się na doprowadzeniu wszystkich osób zaszczepionych pierwszą dawką na drugą dawkę szczepienia, tak, by starczyło dla wszystki...

ma być popularne

  izraelska służba zdrowia próbuje popularyzować też szczepionkę wśród społeczeństwa arabskiego, zamieszkującego mniejsze miasta, które mniej chętnie się szczepi. Po ulicach Baqa al-Gharbiyye jeździł mały bus z zamontowanymi na zewnątrz głośnikami, z których głośno puszczany był komunikat po arabsku, zachęcający do przyjmowania szczepionek. Szczepionki są dla wszystkich – podkreślał Netanjahu. - Dla Żydów, Arabów, wierzących i świeckich - dodał. Jednak, jak podaje "Guardian", organizacje obrony praw człowieka,w tym Amnesty International, oskarżają izraelskie władze, że dystrybucja jest nierówna - mieszkańcy terytorium Izraela korzystają z dobrodziejstwa świetnie zorganizowanego systemu, a Palestyńczycy z Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy muszą na szczepionki czekać. Mają je otrzymać w ramach prowadzonego przez Światową Organizację Zdrowia programu COVAX - ale dopiero w przyszłym miesiącu.Tymczasem w Izraelu wszystkie większe placówki lecznicze w całym kraju pracowały przy szcz...

poluzować zamknięcie

 Izrael poluzował obostrzenia, ale bardzo szybko, bo już pod koniec maja, do nich wrócił. Zamknięto ponownie bary, kluby, siłownie i baseny. W restauracjach mogło przebywać naraz tylko 20 osób. Szkoły pozostały otwarte, pomimo znacznego wzrostu zakażeń w placówkach. - Choroba wciąż tutaj jest. Upał i wilgoć powietrza w Izraelu nie spowodują jej zniknięcia, a atmosfera rozluźnienia wśród Izraelczyków jest nie na miejscu - mówił pod koniec maja Netanjahu. Szczyt epidemii przypadł na koniec września 2020 roku. Wtedy już część szkół pracowała w trybie zdalnym, a dzienny przyrost zachorowań oscylował w granicy od 8 do 9 tysięcy przypadków. 19 września rząd wprowadził drugą narodową kwarantannę. Miała potrwać 21 dni i kosztować około 7 miliardów szekli. Zamknięto szkoły, restauracje, centra handlowe i hotele. Izraelczycy mogli poruszać się wtedy tylko w obrębie swojego domu i oddalać się do 500 metrów.Było bardzo ciężko. Przyjechałem do Izraela w 2018 i pracowałem w różnych hotelach. Z ...